wtorek, 22 marca 2016

99.

Biały Lion
 
10/10
 



 
Widzicie to zdjęcie na opakowaniu?
A to, które ja zrobiłam po złamaniu batona/
Różnią się?
NIE!
I otóż to! Baton nie jest oszukany, to naprawdę wypełniony po brzegiem karmelem i wafelkami smakołyk oblany aksamitną czekoladą, w dodatku białą! Nic nie wali chemią, a wszystko jest idealnie wyważone. Chrupkość w środku i poniekąd na zewnątrz, słodziutka polewa i karmel, który uwielbiam. Ten ostatni dodaje całości swoisty, pyszny, słonawy smak. Równoważy słodką czekoladę. Dzięki temu umożliwia zjedzenie całego batona (który jest naprawdę spory!), nie zasładzając się przy tym :)
To chyba będzie mój ulubiony baton, a musicie wiedzieć, że batony nie zajmują u mnie pierwszych miejsc w randze słodyczowej. Ten będzie wyjątkiem.
Jest pyszny!
Czy kupię ponownie?
Zdecydowanie tak.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz