poniedziałek, 30 maja 2016

176.

Creme  Brulee
 
8/10
 
'
 
 
 

 Dawno zapomniałam, jak smakuje ten deser. Pierwszy raz jadłam go z moja przyjaciółką- Monią. Pamiętam, że delikatna pianka była spowita kruchą skorupką z cukru. W tamtym momencie zachwyciłam się i nie mogłam przestać myśleć "Ale to pyszne!".
Dziś to wspomnienie odżyło, kiedy znów spróbowałam Creme Bruelee. Konsystencja i smak śmietanki były bardzo podobne do tej, którą jadłam wtedy- w greckiej restauracji. Naprawdę mi smakowała. Jednak zewnętrzna warstwa- jak widać na zdjęciach- nie był idealny. Posypka była gotowa i trzeba ją było tylko nałożyć na śmietankę. Niestety nie było to takie łatwe, jakby się mogło wydawać, bo cukier sypał się grudkami. Po za tym słabo się rozpuszczał i miał lekko chemiczny posmak. Czy kupię ponownie?
Tak.


1 komentarz:

  1. Chciałam kupić, ale jakoś nie po drodze mi do Lidla ;)

    OdpowiedzUsuń