poniedziałek, 27 czerwca 2016

211.

Koala Land od Wedla

10/10









W Koalalandi to ja bym mogła żyć :D
Zwłaszcza, że jest tam mnóstwo cudnych misiaków. Niestety, w prawdziwym życiu są one cholernie niesprawiedliwe i nie dają się tulić (przetestowane- nie próbujcie).
Co do smaku. Prawdziwego koali nie jadłam (i nie zjem!), ale takiego ciasteczkowego spróbowałam i się zakochałam- są pyszne! Obłędnie kruche, pysznie nadziane i do tego te zaskakujące wzorki :D No cudne! A widzieliście tą zagadkę? Rozwaliła mnie!
Czy kupię ponownie?
Na 100%.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz