środa, 10 sierpnia 2016

246.

Kakaowa kasza manna w słoiczku po kremie kakaowo-mlecznym, z lodami pistacjowymi, orzechami laskowymi i zieloną herbatą





***
"Znalazłam tę ciszę. Siedziała pod brzozą, w ruinach. Sama też była ruiną..."



Ślimak imieniem Janusz (tak- to ja go tak ochrzciłam), postanowił wywołać u mnie zawał włażąc mi na kierownicę... Dzięki Janusz!
Oczywiście potem został spizgany na ziemię, ale nie zrobiło mu to większej różnicy, strzelił tylko focha i poszedł w swoją stronę. Więcej Janusza nie widziałam.


3 komentarze:

  1. Kakaowa kasza manna... Mmmmm, rozpływam się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah, ciekawe jak długo wchodził na ten rower! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Raz kupiłyśmy te pistacjowe lody i naprawdę nam smakowały :D
    Janusz zachował się jak typowy facet xD

    OdpowiedzUsuń